Twoja strona może zawierać najlepsze porady medyczne w sieci, ale jeśli Google i ChatGPT nie rozpoznają Cię jako eksperta, po prostu nie istniejesz. Brak odpowiednich sygnałów E-E-A-T sprawi, że nie zyskasz zaufania u Google ani przeróżnych modeli językowych.

W tym artykule dowiesz się, czym jest E-E-A-T w branży medycznej i jak należy go optymalizować w dobie AI.

Znajdziesz tutaj odpowiedzi na takie pytania jak:

  • Czym jest E-E-A-T dla lekarzy?
  • Jaki jest najważniejszy element w E-E-A-T?
  • Jakie zmiany w związku z E-E-A-T dla lekarzy wprowadziło AI?
  • Jak pokazać Google i AI swoją ekspertyzę oraz budować autorytet?
  • Jak często aktualizować treści z myślą o AI i E-E-A-T?
  • Z jakich danych strukturalnych korzystać, by budować E-E-A-T?
  • Jakie polskie przepisy mają znaczenie w kontekście E-E-A-T dla lekarzy?

E-E-A-T dla lekarzy – czym jest?

E-E-A-T to akronim od Experience, Expertise, Authoritativeness, Trustworthiness – czterech filarów, na których Google ocenia wiarygodność treści.

W prostszym tłumaczeniu chodzi o doświadczenie, ekspertyzę, autorytet i zaufanie. Wyobraź sobie, że pacjent szuka informacji o nietypowych objawach neurologicznych. Google i ChatGPT muszą zdecydować, czyją odpowiedź pokazać – anonimowego blogera, który przepisał treść z Wikipedii, czy neurologa z 15-letnim stażem, publikującego w czasopismach medycznych. E-E-A-T to właśnie zestaw sygnałów, który pomaga algorytmom rozróżnić jedno od drugiego.

Historia tego frameworka sięga 2014 roku, gdy Google po raz pierwszy opublikowało wytyczne dla Quality Raterów – ludzi, którzy oceniają jakość wyników wyszukiwania. Wtedy pojawił się pierwotny model E-A-T (bez pierwszego „E”), skupiający się na ekspertyzie, autorytecie i zaufaniu. Przez lata Google stopniowo zaostrzało kryteria, szczególnie dla treści YMYL (Your Money Your Life) – kategorii obejmującej finanse, zdrowie i bezpieczeństwo, gdzie błędne informacje potrafią wyrządzić realne szkody.

Przełom nastąpił w grudniu 2022, gdy do modelu dołączyło „Experience” – doświadczenie z pierwszej ręki. Zmiana ta nie była przypadkowa. Zbiegła się z debiutem ChatGPT i falą treści generowanych przez AI, które brzmiały przekonująco, ale często brakowało im autentyczności. Google musiało znaleźć sposób, by odróżnić rzeczywistą wiedzę praktyczną od gładko brzmiących tekstów napisanych przez algorytmy bez jakiegokolwiek kontaktu z rzeczywistością medyczną.

Fundamentalna zasada brzmi tak: zaufanie jest najważniejsze. Google wprost stwierdza, że strony niewiarygodne otrzymują niskie oceny E-E-A-T bez względu na to, jak doświadczone, eksperckie czy autorytatywne mogą się wydawać.

Możesz być najlepszym kardiochirurgiem w kraju, ale jeśli Twoja strona wygląda jak zlepek przypadkowych porad bez podpisu, danych kontaktowych i weryfikowalnych referencji – algorytm potraktuje Cię jak każdego innego autora bez twarzy.

E-E-A-T a AI – co należy wiedzieć?

W tradycyjnym SEO walczysz o pozycję w wynikach, by użytkownik kliknął w Twoją stronę. W AEO walczysz o to, by ChatGPT, Perplexity, Claude czy Google AI Overviews zacytowały Twoją treść bezpośrednio w odpowiedzi – często bez przekierowywania użytkownika na Twoją witrynę.

Kluczowa zasada, którą musisz zapamiętać, brzmi: E-E-A-T decyduje o kwalifikowalności, a dopiero potem techniczne aspekty SEO i AEO decydują o selekcji. Bez solidnych fundamentów ekspertyzy i wiarygodności żadna optymalizacja formatowania, słów kluczowych czy struktury danych nie pomoże. System AI nie zacytuje źródła, któremu nie ufa.

Jak budować E-E-A-T w branży medycznej – 6 praktycznych porad

Budowanie sygnałów ekspertyzy, doświadczenia, autorytetu i zaufania wymaga działań na kilku poziomach jednocześnie. Nie wystarczy dodać tytuł „lek. med.” pod artykułem i uznać sprawę za załatwioną. Algorytmy szukają spójnego obrazu z dziesiątek różnych źródeł. Przyjrzyjmy się, jak to zrobić krok po kroku.

1. Pokaż swoje doświadczenie kliniczne

Pierwszy człon E-E-A-T – Experience to dowód, że pracujesz z pacjentami, a nie tylko przepisujesz informacje z podręczników. Gdy piszesz o np. problemach dermatologicznych, wymień obserwacje z praktyki w stylu: „W moim gabinecie często spotykam pacjentów przekonanych, że trądzik różowaty to efekt złej higieny – w rzeczywistości nadmierne mycie twarzy tylko pogarsza problem”. Takie anegdoty pokazują, że masz rzeczywisty kontakt z pacjentami i rozumiesz ich perspektywę.

Opisuj typowe błędne przekonania, z którymi się spotykasz. Opowiadaj, jak dane schorzenie prezentuje się w praktyce – nie tylko suche objawy z listy, ale niuanse, które zauważa się dopiero po setkach przypadków. Dodawaj zdjęcia z gabinetu (oczywiście z zachowaniem prywatności pacjentów), nagrywaj krótkie filmy z poradami, pokazuj proces diagnostyczny.

2. Udokumentuj swoją ekspertyzę

Tytuły i certyfikaty to fundament. Każda strona z treścią medyczną powinna zawierać wyraźne oznaczenie autora: imię, nazwisko, tytuł (lek. med., dr n. med.), specjalizację, certyfikaty, afiliacje szpitalne i liczbę lat doświadczenia. Bez tego algorytm traktuje Twoją treść jak anonimowy wpis na forum.

Stwórz dedykowaną stronę biograficzną dla każdego lekarza tworzącego treści. Powinna mieć 300-500 słów i zawierać pełną listę kwalifikacji, obszary ekspertyzy z linkami do odpowiednich stron zabiegowych, publikacje i wystąpienia medialne, członkostwa w organizacjach zawodowych oraz listę wszystkich artykułów napisanych lub zrecenzowanych przez tego specjalistę.

3. Buduj autorytet poza swoją stroną

Autorytatywność to nie to, co mówisz o sobie, ale to, co inni mówią o Tobie. Google i systemy AI sprawdzają, czy jesteś cytowany w czasopismach medycznych, czy organizacje zdrowotne linkują do Twoich treści, czy pojawiają się wzmianki o Tobie w mediach. Publikuj w branżowych portalach, udzielaj wywiadów lokalnym redakcjom, występuj na konferencjach medycznych.

Lepsza jest jedna wzmianka w Rynku Zdrowia niż sto linków z przypadkowych katalogów. Zarejestruj się w profesjonalnych bazach lekarzy, dołącz do towarzystw naukowych, bierz udział w debatach eksperckich. To wszystko buduje sieć powiązań, które algorytmy interpretują jako potwierdzenie Twojego statusu eksperta.

4. Dbaj o aktualność i rzetelność treści

Medycyna się zmienia – wytyczne, protokoły leczenia, dostępne terapie. Treść, która była aktualna rok temu, dziś potrafi wprowadzać w błąd. Aktualizuj artykuły co 6-12 miesięcy lub szybciej, gdy pojawiają się nowe standardy postępowania. Dodawaj na początku artykułu datę ostatniej aktualizacji i informację o recenzji medycznej.

Najlepiej, żeby jak najwięcej twierdzeń medycznych było popartych wiarygodnym źródłem – WHO, CDC, NHS, NICE, FDA, PubMed, recenzowane czasopisma. Unikaj niezweryfikowanych twierdzeń w stylu „stuprocentowa skuteczność”, języka obiecującego cuda, braku jakichkolwiek cytowań.

5. Wdróż dane strukturalne

Na poziomie technicznym musisz „przetłumaczyć” swoją ekspertyzę na język, który rozumieją maszyny. Schema.org to słownik, który pozwala oznaczyć, że konkretny fragment tekstu to nie przypadkowe słowa, ale informacja o lekarzu, placówce czy schorzeniu.

Wdróż schematy Physician dla stron lekarzy z właściwościami typu hospitalAffiliation, medicalSpecialty, hasCertification.

Użyj MedicalOrganization lub MedicalClinic dla placówek, MedicalWebPage, MedicalCondition i MedicalProcedure dla treści medycznych oraz FAQPage dla sekcji z pytaniami pacjentów.

6. Pamiętaj o polskich ograniczeniach prawnych

W Polsce budowanie E-E-A-T ma dodatkowy wymiar – musisz działać w granicach Ustawy o działalności leczniczej. Artykuł 14 jasno mówi: informacje o usługach medycznych nie mogą mieć cech reklamy. Zakazane jest używanie superlatyw („najlepszy lekarz”, „najnowocześniejszy sprzęt”), promocji cenowych, twierdzeń o gwarantowanej skuteczności leczenia czy bezpośredniego namawiania do korzystania z usług.

Dobra wiadomość jest taka, że SEO i content marketing o charakterze edukacyjnym są wyraźnie dozwolone i nie stanowią reklamy. Możesz publikować treści edukacyjne, podstawowe dane o placówce, specjalizacjach, godzinach przyjęć i cenach, zarządzać Profilem Firmy w Google. To sprawia, że E-E-A-T i merytoryczna edukacja pacjentów stają się skuteczną i legalną strategią pozyskiwania widoczności online dla polskich lekarzy.

Podsumowanie

Budowanie E-E-A-T to nie sprint, ale maraton. Nie wdrożysz wszystkiego w tydzień i efekty nie pojawią się z dnia na dzień. Google i systemy AI potrzebują czasu, by zweryfikować Twoje sygnały ekspertyzy poprzez analizę dziesiątek różnych źródeł.

Kluczowe kroki, które możesz podjąć już dziś, to:

  • Audyt autorów – sprawdź, czy każdy artykuł ma wyraźnie oznaczonego autora z pełnymi kwalifikacjami.
  • Recenzja treści AI – jeśli korzystasz z ChatGPT czy innych narzędzi do tworzenia treści, każdy tekst musi przejść weryfikację medyczną z wyraźnym oznaczeniem recenzenta.
  • Aktualizacja starych artykułów – przejrzyj treści sprzed roku i dłużej, zaktualizuj je zgodnie z obecnymi wytycznymi i dodaj daty ostatniej aktualizacji.
  • Wdrożenie schema.org – jeśli nie masz jeszcze danych strukturalnych dla lekarzy i treści medycznych, to priorytet numer jeden na poziomie technicznym.
  • Budowanie autorytetu zewnętrznego – zaplanuj publikacje gościnne w branżowych portalach, wystąpienia medialne lub udział w konferencjach.
  • Obecność w AI – monitoruj, czy ChatGPT i Perplexity cytują Twoje treści, testując zapytania związane z Twoją specjalizacją.